Archiwum 08 marca 2005


mar 08 2005 komórkowe kąpiele
Komentarze: 1

Tatuś nie zapomniał- śliczne kwiatki (yy nie wiem jak się nazywają...ale w doniczce), jeszcze mamuś kupiła mi hiacynta + róże od K* .. mój pokój obrasta w kwiaty=)

Aha jakby ktoś był ciekaw, to mogę już teraz zapewnić,że NOKIA 3100 nie lubi ani wody ani herbaty, a tym bardziej w nich pływać=/ O 7 rano w stanie 37,5 stopnia gorączki wrzuciłąm przez przypadek moją koffaną komóreczkę do kubka z herbatką, o 11 już w miarę działam ale ja zamachnęłam się i zwaliłam wazonik z różami, no a znając mojego farta...cała woda rozlała się na ...telefon. Dopiero około 16 zaczął normalnie działać :P

Dzień kobiet jest wyjątkowo smętny w tym roku-chora, psuję telefon, mój boy wyjechał... ale ukwiecony pokoik a za tydzień pójdę do Kazów się wyszaleję w końcu=)

grass : :